IMG_7573
Las Ruda-Popioły/ Ruda-Popioly Forest
25 maja 2014
DSC_5018
Fotofestiwal
5 czerwca 2014

Towary: Łódzki Kiermasz Kreatywnych/ Lodz Creative Fair

DSC_4755

Uczestniczyliśmy dziś w ciekawym wydarzeniu handlowo-kulturalnym. „Towary” to tłumy wystawców prezentujących swoje własnoręcznie wykonane lub zaprojektowane produkty. Duży wybór ubrań, akcesoriów i zabawek, ale kupić też można było meble, obrazy, czy przekąski. Pozytywna koncepcja, która zakłada, że w jednym miejscu zgromadzą się kreatywne łódzkie (i nie tylko) umysły. Słuszna inicjatywa propagująca wspieranie lokalnych twórców. Wydarzenie samo w samo naprawdę niezłe. Jednak moim zdaniem całość psuje nieco miejsce, gdzie odbywa się kiermasz. Mam tu ma myśli Wi-mę – Widzewską Manufakturę, czyli dawną przędzalnię i tkalnię bawełny przy ulicy Piłsudskiego 135. Od jakiegoś czasu jest trend na organizowanie wydarzeń kulturalnych w starych porzuconych budynkach. Jestem jak najbardziej za, ale tylko wtedy gdy imprezy mają na celu polepszenie sytuacji budynku – zwrócenie uwagi inwestorów na atrakcyjność powierzchni czy dotarciu do opinii społecznej. Słyszałam o staraniach by reaktywować te opuszczone pofabryczne mury (chociażby tu: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,11955705,Wi_Ma__reaktywacja__Widzewska_Manufaktura_ozywa.html). Jednak nie jestem pewna czy to gdziekolwiek prowadzi. Z mojego punktu widzenia to ruina. Mimo wszystko, prezesowi Wi-my i artystom, którzy korzystają z jej przestrzeni życzę jak najlepiej. Podczas towarów zakupiliśmy kilka cudnych rzeczy – m.in. czapeczkę marki Peanut Butter Jelly Time dla dwulatka oraz torebeczkę marki Wesołe Atelier dla dwulatki:) Dużo pozytywnej energii i uśmiechniętych ludzi, a to lubimy najbardziej.

Today we took part in an interesting cultural commercial event. “Towary” is a crowd of exhibitors presenting their hand-made products, or just products of their own design. A wide range of clothes, accessories and toys, but furniture, paintings or snacks were also available. Positive concept that assumes that Lodz (and not only) creative minds will gather in one place. Right initiative promoting the support for local artists or entrepreneurs. The event itself is quite good. However, to my mind the whole thing is a little bit spoilt by the place, where the fair takes place. I mean Wi-Ma – Widzew Textile Factory, the former cotton mill in Pilsudskiego 135 street. There has been a trend for organising cultural events in old abandoned buildings. I’m all for it, but only in a situation when the events aim at improving the situation of the buildings – drawing investors’ attention to the attractiveness of the area or reaching out to the public. I’ve heard about attempts to reactivate the postindustrial walls. Yet, in this case I’m not sure it leads anywhere. From my point of view the place is in a state of ruin. Despite all this, I wish Wi-ma’s president and the artists who use its space all the best. During Towary we bought a few wonderful things – i.a. a cap by Peanut Butter Jelly Time for a two-year-old boy and a purse by Wesole Atelier for a two-year-old girl:) A lot of positive energy and smiling faces and that’s what we like most.

Comments are closed.